Drogi Romanie,
Obawiam się, że filozofia, nauczania i życie „Jezusa” było oparte na wcześniejszych, o wiele starszych wierzeniach, jak prawie wszystko co znajdziesz w biblii. „Życie Jezusa” to jest personifikacja wędrówki słońca jaką ludzie obserwują od początków swojego pobytu na ziemi.
To wyjaśnia setki Jezusów przed Jezusem
:D
Horus, Budda, Mitra, Kriszna, Ozyrys...aby wymienić kilku braci bliźniaków Jezusa
;)
Obawiam się, że filozofia, nauczania i życie „Jezusa” było oparte na wcześniejszych, o wiele starszych wierzeniach, jak prawie wszystko co znajdziesz w biblii. „Życie Jezusa” to jest personifikacja wędrówki słońca jaką ludzie obserwują od początków swojego pobytu na ziemi.
To wyjaśnia setki Jezusów przed Jezusem
Horus, Budda, Mitra, Kriszna, Ozyrys...aby wymienić kilku braci bliźniaków Jezusa
A o to jedna z wersji modlitwy „Jezusowej”, która brzmi tak.
„Ojcze nasz nieosiągalny naszą wiedzą, ale istniejący, niech się święci imię Twoje, niech przyjdzie twoje prawo , dające światło światu gwiazd i naszemu życiu. Tego dnia ty nakarm nas chlebem i wybacz nam śmiertelne długi jak i my wybaczamy je przed niebem, ale nas chroń od pokusy i zła. „
to jest staro-Egipska modlitwa do boga Ehnatona, nazywana z jakiegoś powodu „modlitwa ślepca” - wymowne prawda?
Znane jest wiele odmian tej modlitwy i co ciekawe, na koniec dodawało się imię boga do którego ona jest skierowana.
Chrześcijanie, kochają kulty solarne, obrządki Mitry, kanibalizm (symboliczny??), świętowanie męki i okrucieństw, ale co ciekawsze, swoja modlitwę „Ojcze Nasz” kierują do boga Amona.
Czyli baranki i owieczki, kończą modlitwę słowem AMEN (AMON)
:) no cóż, jak to barany, będą beczeć bezmyślnie jak im pasterz każe.
Chrześcijanie, kochają kulty solarne, obrządki Mitry, kanibalizm (symboliczny??), świętowanie męki i okrucieństw, ale co ciekawsze, swoja modlitwę „Ojcze Nasz” kierują do boga Amona.
Czyli baranki i owieczki, kończą modlitwę słowem AMEN (AMON)
Wg mojej skromnej osoby, biblia jest kompilacja wcześniejszych pism i wierzeń. Znamy około 900 wersji biblii, które są w rekach około 3000 chrześcijańskich sekt.
Myślę, że dodanie fragmentu Tory do Biblii, było wielką wpadką redaktorów tego pisma. Tzw Stary testament to jest patologia i ohydztwa tego tzw boga.
Później jest trochę lepiej.
Jak większość chrześcijan być może zdaje sobie sprawę z tego że, ewangelie są naprawdę bez imienne...
kiedyś medytowałem nad tym i przyszła mi do głowy pewna konkluzja.
Nikt tych ewangelii nie podpisał bo obawiał się posadzenia o plagiat
Później jest trochę lepiej.
Jak większość chrześcijan być może zdaje sobie sprawę z tego że, ewangelie są naprawdę bez imienne...
kiedyś medytowałem nad tym i przyszła mi do głowy pewna konkluzja.
Nikt tych ewangelii nie podpisał bo obawiał się posadzenia o plagiat
Kiedyś będąc jeszcze nastoletnim chłopcem, pojechałem na wycieczkę na górę Slęży. Bałem się wejść do tamtejszego kościoła bo widziałem jak się zawalił, więc zostałem na zewnątrz. (w dzieciństwie często tak miałem – wtrenowana ignorancja ograniczyła takie wizje po latach.
Chciałem zrozumieć, tą wizje.
Usłyszałem, że zawalenie się tego kościoła będzie symbolem początku upadku smoka trzygłowego
:D, kilka dni później byłem przed grota smoka Wawelskiego, ale on ma 1 głowę!
:O
Chciałem zrozumieć, tą wizje.
Usłyszałem, że zawalenie się tego kościoła będzie symbolem początku upadku smoka trzygłowego
Po kilku latach odkryłem, że smokiem, wężem, bestią z trzema głowami jest kult religii Abrahamowych (Chrześcijaństwo, Islam, Judaizm)
Myślę, że zagłębianie się i poszukiwanie „prawdy” w pismach jest zwykłym odciąganiem pięknego ducha w ludzkim ciele od prawdy, jaką mamy w sercu oraz zacieraniem naszej więzi ze źródłem jaką mamy zawsze.
Pozdrawiam z deszczowej wielkiej Brytanii
Moja odpowiedz:
Super, że o tym piszesz brachu. Przedwczoraj podczas sungazingu przyszła do mnie spontaniczna realizacja tego, że jak wstawisz Słońce jako odbiorce "Ojcze Nasz" to wszystko pasuje. I to Amen na końcu też jest wymowne.
Jednak nie byłbym taki szybki w stwierdzeniu, że Kriszna jest kolejnym bratem bliźniakiem Jezusa. Z tego co wiem o nim, na chwilę obecną, to nadałbym mu wiekszą, bardziej kosmiczną pozycję. Personifikacja słońca w odniesieniu do niego to według mnie stanowczo za mało.
W pismach takich jak Srimad Bhagavatam, Mahabharata, Bhagavad Gita gdzie mozemy poczytac o Krisznie, opisanych jest wiele róznych istot - Devy planetarne, Devy elementalne oraz istoty z innych planet i wymiarów. Równiez wspomnieni sa wojownicy, jogini i mistycy, którzy wyprawiali takie rzeczy, że Jezus to przy nich pikuś W przypadku słońca, w literaturze wedyjskiej jedną z personifikacji słońca jest Surya, kolejną personifikacją jest Mitra tak jak wspomniałes a jest ich jeszcze wiele.
https://en.wikipedia.org/wiki/%C4%80dityas
W historiach opowiedzianych w tych pismach widać wyraźnie, że Kryszna jest na wyższej pozycji niż te istoty - okazuja mu one miłość, szacunek czy też podziw. Oddaje mu cześć i szacunek nawet sam stworzyciel wszechświata - Brahma.
Moje zrozumienie na chwilę obecną jest takie, że Kriszna jest awaterem czy też personifikacją - Vishnu. Wg. wed Brahma jest stworzycielem wrzechświata a Vishnu stworzył samego Brahme. Z tego kontekstu wynika, że Kriszna jest znacznie poteżniejszą personifikacją niż tylko samego słońca
Również rozważam taką opcje, że Kriszna jest awatarem samego Źródła. ( W kombinacji razem z jego żeńskim aspektem, Boginią bezwarunkowej miłości - Radharani)
A Budda według Wed to też kolejny awatar Vishnu, który przybył z pewną misją w określonym czasie. Ale to kiedy indziej...
Moja odpowiedz:
Super, że o tym piszesz brachu. Przedwczoraj podczas sungazingu przyszła do mnie spontaniczna realizacja tego, że jak wstawisz Słońce jako odbiorce "Ojcze Nasz" to wszystko pasuje. I to Amen na końcu też jest wymowne.
Jednak nie byłbym taki szybki w stwierdzeniu, że Kriszna jest kolejnym bratem bliźniakiem Jezusa. Z tego co wiem o nim, na chwilę obecną, to nadałbym mu wiekszą, bardziej kosmiczną pozycję. Personifikacja słońca w odniesieniu do niego to według mnie stanowczo za mało.
W pismach takich jak Srimad Bhagavatam, Mahabharata, Bhagavad Gita gdzie mozemy poczytac o Krisznie, opisanych jest wiele róznych istot - Devy planetarne, Devy elementalne oraz istoty z innych planet i wymiarów. Równiez wspomnieni sa wojownicy, jogini i mistycy, którzy wyprawiali takie rzeczy, że Jezus to przy nich pikuś W przypadku słońca, w literaturze wedyjskiej jedną z personifikacji słońca jest Surya, kolejną personifikacją jest Mitra tak jak wspomniałes a jest ich jeszcze wiele.
https://en.wikipedia.org/wiki/%C4%80dityas
W historiach opowiedzianych w tych pismach widać wyraźnie, że Kryszna jest na wyższej pozycji niż te istoty - okazuja mu one miłość, szacunek czy też podziw. Oddaje mu cześć i szacunek nawet sam stworzyciel wszechświata - Brahma.
Moje zrozumienie na chwilę obecną jest takie, że Kriszna jest awaterem czy też personifikacją - Vishnu. Wg. wed Brahma jest stworzycielem wrzechświata a Vishnu stworzył samego Brahme. Z tego kontekstu wynika, że Kriszna jest znacznie poteżniejszą personifikacją niż tylko samego słońca
Również rozważam taką opcje, że Kriszna jest awatarem samego Źródła. ( W kombinacji razem z jego żeńskim aspektem, Boginią bezwarunkowej miłości - Radharani)
A Budda według Wed to też kolejny awatar Vishnu, który przybył z pewną misją w określonym czasie. Ale to kiedy indziej...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz