Myśle, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że podstawowym niedociągnięciem było to, że przygotowanie strategii marketigowej, plakatów, filmików promocyjnych i wszystkiego co potrzebne do puszczenia informacji w świat, co pomogłoby w przedstawieniu projektu innym ludziom w jak najlepszy sposób, powinno się odbyć na długo PRZED wystartowaniem kampani na kickstarterze. Było to robione w trakcie jak dni kampanii upływały jeden za drugiem. Tak oczywiście nie powinno być
Myślę, że nawet dzisiaj PO skończeniu kampanii wiele rzeczy jest nie przygotowanych tak jak być powinny. Taki rozwój sytuacji kampani na kickstarterze nie jest zaskakujacy, jest to po prostu rezultat braku strategii czyli wykonywania odpowiednich czynności w odpowiednim czasie
Dobrze jest być optymistą, bo to stwarza miłą atmosfere, energię do działania i przyspiesza materializację pragnień. I tak cuda się zdarzają, ale nie ma co na nie liczyć, one powinny być traktowane jako bonusy, nie ma co na nich polegać O fundamenty trzeba było zadbać zanim się puściło projekt w świat.
Czyli w skrócie. Siła ducha stoi mocno za tym projektem, ale trzeba jeszcze w materii podziałać. Więcej planowania i down to earth approach i nastepnym razem bedzie lepiej
Wnioski wyciągniete, nastepnym razem zaczniemy z innego levelu, bogatsi o nowe doświadczenia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz